sobota, 4 kwietnia 2020

Przeciwieństwa losu.

Cześć wszystkim!

Z początku mówię, że wpis może być niepoprawny gramatycznie i logicznie.

Mieliście kiedyś tak, że najpierw jest wszystko ok, a chwilę później wszystko się sypie? Czy kiedykolwiek wasze starania poszły na marne, a wasze plany legły w gruzach? 

Widzieliście kiedyś na filmikach jak huragan niszczy wszystko co napotka na swojej drodze? Żywioł nie oszczędza nikogo i niczego- niezależnie od tego kim, lub czym jest. Robi to, do czego został stworzony. Taki jest świat.

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, kiedy rodziny tracą dach nad głową? Jak tracą najbliższych? Zapewne wszystko w życiu staje się potwornie trudne.

To jest okropne uczucie. Tracicie wszystko co macie. Zmieniacie się, ponieważ ta sytuacja zmusiła was do patrzenia na świat innymi oczami niż dotychczas. Próbujecie znaleźć winnego tego całego syfu w którym się znaleźliście. Zazwyczaj jesteście to wy, albo bliskie wam osoby. Wybuchają przez to liczne konflikty, których nikt nie chce, ale jednak nie ośmiela się ich przerywać.

W taki sposób ludzie rozchodzą się. Często zdarza się, że tego żałują, ale powrotu już nie ma. Nigdy już nie będziecie tacy jak kiedyś. Być może będziecie pluli sobie w twarz, że to wasza wina, że zrobiliście okropnie, że tylko ranicie ludzi i takie tam. Wielu z was przez to miewa myśli samobójcze. Jakiś czas temu zrozumiałam, że to całkowicie denne, sprawiłabym przykrość moim najbliższym. Przyjmijmy, że was już nie będzie; mogą cierpieć przez to wasi najbliżsi, nawet tacy, którzy wydawali być się oziębli albo obojętni. Wiecie co się wtedy dzieje? Następuje reakcja łańcuchowa. Oni zaczynają się obwiniać, popadają w depresję, niektórzy z nich ciągną to dalej i ciągnie się w to nieskończoność. Takie jest życie.

Jednego dnia może wam się zdawać, że je kochacie, a drugiego nienawidzicie z całego serca.

Szczerze, przeżywałam to tysiące razy. Dziesiątki razy próbowałam że sobą skończyć. Dopiero niedawno zrozumiałam co głupiego robiłam. Niezależnie od tego, co się dzieje w naszym życiu powinniśmy szukać choć jednego dobrego aspektu i trzymać się przy nim. Nie przy wadach i niepowodzeniach.

Zgadnijcie kto powiedział mi coś tak mądrego. Przyjaciółka. Osoba, która ma równie niestabilna sytuację w życiu co ja. Może nawet gorszą. Pomimo tego stara się pomagać innym. Często jej nie wychodzi, przez to często jest smutna. Myśli, że jest beznadziejna, ale w rzeczywistości jest jedną z najrozsądniejszych osób jakie znam.

Powinniśmy żyć teraźniejszością. Zapomnieć o tym co się stało. Nie myśleć o tym co będzie. Wiecie dlaczego? Bo los jest okrutny. Nie ważne jak się staracie, ile macie pieniędzy, jakiej jesteście narodowości czy orientacji. Los każdemu z nas kiedyś zepsuł bądź zepsuje życie. Jest jak huragan. Nikogo nie oszczędza.

Nie ma pytania na dziś.

Trzymajcie się.

Clumsy girl jest teraz offline xxc

2 komentarze:

  1. Przydałoby się takich mądrych ludzi jak ty więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy jestem taka mądra, ale powiedzmy.

      Usuń